poniedziałek, 30 czerwca 2014

Rozdział 25

"Naty"

- Ale jak to kilka lat ?!
- No oczywiście może to potrwać też kilka dni, miesięcy .. ale kilka lat to jest maximum.
- Kiedy Lena będzie mogła stąd wyjść ?
- Już teraz, tylko po nią pójdę.
Przytuliłam się do Maxi'ego nie mogąc pohamować płaczu. Czuję że zostałam z tym wszystkim sama. I gdy jeszcze tylko pomyślę że to wszystko dzieje się przez Ludmiłę to mi się niedobrze robi. Jak ja mogłam się z nią w ogóle zadawać ?!
- Ja chcę na lody - podskoczyłam słysząc za sobą głos siostry.
- Jasne, pójdziemy na lody - powiedziałam do Leny ocierając pospiesznie łzy spływające mi po twarzy. Wyszłam z Maxim i Leną ze szpitala i udaliśmy się do budki z lodami.
- Naty, chcesz ? - zapytał mnie Maxi.
- Nie - odparłam. Maxi kupił Lenie lody a gdy je dostała to znowu chciała gdzieś uciec.
- Ja z nią pogadam - rzucił w biegu Maxi i ruszył za moją siostrą.

"Maxi"

- Lena, stój!!
Złapałem ją za rękę i usiadłem na ławce, chcąc jej co nie co wytłumaczyć.
- Słuchaj, nie możesz tak ciągle uciekać bo coś ci się w końcu może stać. My tu jesteśmy po to żeby ci pomóc i cię chronić. Nie zrobimy ci żadnej krzywdy i pomożemy ci odzyskać pamięć tylko musisz nam zaufać.
- Ale jesteś przystojny - powiedziała Lena przybliżając się do mnie.
- Młoda, jestem chłopakiem twojej siostry, możliwe że twoim przyszłym szwagrem a ty mnie podrywasz ?! - zdenerwowałem się.
- Ale naprawdę masz niesamowitą urodę i poderwałbyś nie jedną dziewczynę.
Lena zbliżyła się do mnie i już wiedziałem co chciała zrobić. Prawie jej uległem ale w ostatniej chwili się ocknąłem i odepchnąłem ją od siebie.
- Zachowuj się małolato! Teraz grzecznie wrócimy do Naty i pojedziemy do waszego domu - Złapałem ją za ramię i poprowadziłem do mojej dziewczyny.
- To jedziemy ? - zapytałem.
- Jasne. Rodzice nie będą się o ciebie martwić ? Nie widzieli cię parę dni .. - zapytała mnie Naty. Na te słowa zbladłem. O tym nie pomyślałem i naprawdę mogę mieć teraz problemy w domu. W ogóle teraz nie chcę tam wracać. - Kochanie ?
- Tak ? - zapytałem przerywając moje rozmyślenia.
- Odwieziesz mnie i Lenę do domu a potem pojedziesz do siebie ? - zapytała Naty robiąc maślane oczka.
- Ale ..
- Nie ma żadnego "ale". Do samochodu.
- Niech ci będzie.
Pocałowałem dziewczynę w czoło po czym wziąłem ją za rękę i ruszyliśmy do mojego samochodu, oczywiście nie spuszczając Leny z oczu.

"Naty"

Gdy dojechaliśmy pod mój dom i Leny to poprosiłam jeszcze Maxi'ego na słówko.
- Lena, idź już do domu, ja zaraz do ciebie dołączę - zwróciłam się do siostry i tak też zrobiła.
- To co teraz zrobimy ? - zapytał mnie Maxi.
- Nie będę chodzić do studia bo nie mogę jej samej w domu zostawić.
- Mogę zostawać z tobą.
- Nie, nie chcę żebyć miał przeze mnie zaległości a poza tym lepiej żebyś wiedział co się dzieje na lekcjach a potem mnie o tym informował. Tylko boję się co z zaliczeniami. W środę zaliczamy tą choreografię w duetach a Gregorio raczej mi tego nie odpuści.
- Może zabierzesz Lenę do studia ?
- Gregorio raczej nie ucieszy się na widok mojej siostry. Ale z drugiej strony nie mam wyjścia. Dobra, coś się wymyśli. A ty już jedź do domu, żeby się o ciebie nie martwili.
- Dobrze. Kocham cię. Pa - pocałował mnie Maxi na pożegnanie po czym wsiadł do samochodu i odjechał.
Wparowałam do domu szukając mojej siostry.
- Lena!!
- Czego ?
- Musimy pogadać.
- Jestem tego samego zdania. Ale masz przystojnego chłopaka.
- Wara od niego bo ..
- On wyznał mi miłość.
- Wyznał ci miłość ? Haha, jasne. A świnie latają.
- Serio ?!
- Skończ już z tymi swoimi gierkami. Lena, my tobie staramy się pomóc a ty urządzasz jakieś cyrki.
- A tak w ogóle to gdzie są twoi .. to znaczy nasi rodzice ?
- W Madrycie.
- A gdzie jest Madryt ?
- W Hiszpanii.
- A gdzie jest Hiszpania ?
- W Europie.
- A gdzie jest Europa ?
- Skończ z tym!
- A gdzie jest "skończ z tym" ?
- Grrr!!!
- A gdzie jest .. ?
- Koniec!!!!!
- Jezu, dobra. Widać że poczucia humoru nie masz.
- Widać że jesteś upierdliwa.
- Ej!
- Dobra - powiedziałam próbując się uspokoić. - W nocy będziesz spała u mnie na materacu bo nie chcę żeby ci się coś stało.
- Ale, ja nie chcę na materacu! Moje łóżko jest takie wygodne - narzekała Lena.
- Nie masz wyboru. Śpisz u mnie i koniec.
- Jesteś nie sprawiedliwa! Trochę zaufania do mnie miej!
- A ty do nas niby masz zaufanie ?!
Lena nie odpowiedziała tylko wybiegła z naszego domu. Pobiegłam jej szukać ale już gdzieś przepadła.

"Ludmiła"

Ciekawe dlaczego Naty nie ma w studio. Mam nadzieję że to nie przeze mnie. Sama nie ogarniam tego jak mogłam potraktować swoją byłą przyjaciółkę. Ludmiła czy ty się dobrze czujesz ?! Co to za uczucie, które pożera mnie od środka ? O nie, to chyba wyrzuty sumienia.
- Ludmiła, musimy pogadać - powiedział Federico, wchodząc do sali śpiewu.
- Nie mamy o czym - odparłam.
- Właśnie że mamy. To było nie sprawiedliwe jak potraktowałaś moich przyjaciół.
- Fede, o czym ty mówisz ?
- O waszej sobotniej "akcji". To było złe i w ogóle nie rozumiem jak po tym co się stało możesz normalnie funkcjonować.
- Wiem że to było złe. Nie chciałam żeby to tak wyszło. Gdybym tylko mogła cofnąć czas ..
Nie wytrzymałam i wybuchnęłam płaczem.
- Już dobrze - szepnął mi do ucha Fede, który mnie czule przytulił.
- Przez to mam straszne wyrzuty sumienia i nie wiem jak mogę się ich pozbyć.
- Wystarczy że wszystkich przeprosisz.
Federico jest taki kochany. Tylko on mnie rozumie.
- Dobrze przeproszę wszystkich.
Fede się do mnie zbliżył i pocałował mnie w usta. Chciałabym już zawsze mieć to ciepłe uczucie w sercu.
***
Masakra. Nawet prostego rozdziału nie potrafię napisać -,- Jestem tak wkurzona! Na co ?! Na wszystko! Kolejny rozdział będzie gorszy, nie martwcie się -,- (Do was nic nie mam :** ) Poznacie w nim moją furię, przynajmniej na początku .. Po prostu jestem beznadziejna a do tego zapowiadają się najnudniejsze wakacje świata -,- To tyle i cześć. :*

5 komentarzy:

  1. Rozdział jest świetny i nie gadaj mi tu że beznadziejny!!!!
    Uu Lena zakochana w Maxim
    Czekam na next<333

    OdpowiedzUsuń
  2. Co ty boski !!!'
    najlepsze to to xd
    '' - Ale jesteś przystojny - powiedziała Lena przybliżając się do mnie.
    - Młoda, jestem chłopakiem twojej siostry, możliwe że twoim przyszłym szwagrem a ty mnie podrywasz ?! - zdenerwowałem się. ''
    padłam Lenka i Maxiu uuuu

    OdpowiedzUsuń
  3. Siema siema :D
    Więc Lenka zakochała się w chłopaku swojej siostry nieładnie .... XD
    Rozdział nie jest beznadziejny jest cudowny :)
    A myślałam ,że tylko ja będę miała takie nudne wakacje XD
    No cóż więcej czasu na pisanie .... XD
    No to no to czekam na next <3 !

    OdpowiedzUsuń
  4. Lena i Maxi XD
    Sper rozdział
    Masz talent!
    Aha i wiesz co ci powiem? Każdy na początku myśli że nie umie pisać. Ale to się z czasem zmieni!
    Kobieto piszesz ZARĄBIŚCIE!!!
    Czekam z niecierpliwością na next <3
    Zapraszm na mojego nowego bloga
    http://milosctoniebajkanaxi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. oj Lena nieładnie tak :(
    super rozdział <3
    czekam na next :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje mnie do dalszej pracy ♥♥♥

Rozdział 31

"Naty" Jestem taka szczęśliwa, że spotkałam Francisco! Myślałam, że przypadki nie istnieją. Umówiłam się z nim na dzisiaj, że pójd...