Tak jak obiecywałam dodaję kolejny rozdział :D
Rozdział 24
"Naty"
Po chwili już zeszliśmy na dół a tam w salonie na kanapie zastaliśmy ... Lenę !!! Siedziała i robiła coś na tablecie.
- Lena ! - krzyknęłam i pobiegłam uściskać moją młodszą siostrę. Jej reakcja mnie zdziwiła bo odskoczyła ode mnie jak poparzona i zaczęła krzyczeć.
- Lena, co się stało ? - zapytałam ją.
- Zostaw mnie ! Ja cię nie znam ! - darła się na mnie.
- Ale Lena ..
- Daj mi spokój !!!
Przytuliłam się do Maxi'ego nie mogąc pohamować łez. Moja własna siostra się mnie wypiera.
- Jak dla mnie to wygląda na amnezję - szepnął mi do ucha Maxi.
- Jak możesz mnie nie pamiętać ?
- Nie znam cię - załkała moja siostra.
- Naty, nie martw się. Zrobię śniadanie - powiedział Maxi i opuścił salon. Usiadłam koło Leny, próbując nawiązać z nią kontakt.
- Na prawdę mnie nie pamiętasz ? - zapytałam uważnie dobierając słowa.
- Tak, przepraszam.
- Ale tyle dla ciebie zrobiłam, a ty dla mnie jeszcze więcej. To po prostu nie możliwe.
Po moich policzkach ponownie pociekły łzy.
- Nie płacz.
Zerwałam się z kanapy i wbiegłam zapłakana do kuchni.
- Co teraz będzie ? - zapytałam Maxi'ego, stając za nim. On szybko odwrócił się w moją stronę i spojrzał mi prosto w oczy.
- Po śniadaniu pojedziemy z nią do lekarza. A potem zobaczymy co dalej .. - powiedział i mnie przytulił.
- Dobrze - szepnęłam i wtuliłam się w jego ciepłe ramiona.
- A teraz daj mi dokończyć śniadanie.
- Ok.
Poszłam do jadalni i zasiadłam za stołem.
- Lena chodź, zaraz będzie śniadanie !! - zawołałam siostrę.
- Na serio mam tak na imię ? Jest jakieś dziwne - powiedziała podchodząc do stołu.
- Na prawdę to masz na imię Helena ale wszyscy do ciebie mówią Lena.
- To jest jeszcze dziwniejsze, już wolę Lena. A ty jak masz na imię ?
Na to pytanie ponownie poleciały mi z oczu łzy ale odpowiedziałam.
- Naty.
- A tamten chłopak ?
- Maxi.
- Aaa. A gdzie ja jestem ?
- W naszym domu. Jesteś moją siostrą ! Uwierz mi !
- Nie potrafię.
Nagle do jadalni wpadły dziewczyny.
- Lena ! - krzyknęły na widok mojej siostry i pobiegły ją uściskać.
- Zostawcie mnie !!! - wrzasnęła Lena na nie i odskoczyła.
- Co jej jest ? - zapytała Francesca.
- Nie jestem pewna ale to wygląda na amnezję. Niczego nie pamięta. Nawet tego że ma siostrę - odparłam nadal smutna.
- Naty, prędzej czy później sobie przypomni - pocieszała mnie Cami.
- No nie wiem. Idę się przebrać - powiedziałam i wbiegłam po schodach na górę. Wzięłam pierwsze, lepsze ciuchy i weszłam do łazienki. Zrobiłam sobie lekki makijaż i założyłam na siebie bluzkę i czarne spodnie. Wykonałam także poranne czynności. Kiedy uznałam że jestem już gotowa to zeszłam na dół i zastałam już wszystkich przy stole, jedzących śniadanie. Dołączyłam się do nich, wciąż rozmyślając o mojej siostrze. Zjadłam w zaskakująco szybkim tempie bo jak najszybciej chciałam jechać do tego lekarza. To po prostu się nie mieści w głowie że można tak z dnia na dzień stracić pamięć.
- My idziemy do studia - powiedziała Camila i wyszła z Francescą i Violettą z mojego domu.
- To jedziemy ? - zapytał Maxi.
- Tak - odparłam.
- Gdzie ? - zapytała Lena,
- Do szpitala.
- Niee !! Ja nie chcę !!! - zaczęła się wydzierać moja siostra i gdzieś uciekła. Udałam się z Maxim na pościg za Leną. W końcu ją złapałam i przyciągnęłam do siebie.
- Ty za ręce, ja za nogi ! - rzucił Maxi i zrobiłam tak jak powiedział. Wyszliśmy z nią na dwór i wrzuciliśmy na tylne siedzenie samochodu Maxi'ego, po czym razem usiedliśmy z przodu i pojechaliśmy.
- Wypuście mnie stąd !! Ja nie chcę !! AAAAAAAAAAA !!!
- Zamknij się !!! - wydarliśmy się na nią. Po dziesięciu minutach byliśmy już na miejscu i wypuściliśmy Lenę. Od razu chciała gdzieś uciec ale Maxi ją złapał i cały czas trzymał. Weszliśmy do szpitala i podeszliśmy do recepcji.
- W czym mogę pomóc ? - zapytała recepcjonistka.
- Moja siostra najprawdopodobniej ma amnezję i chcemy się jeszcze upewnić .. - urwałam bo w tej chwili recepcjonistka dała mi kartę do wypełnienia. Wzięłam ją i poszłam wypełniać. Oddałam wypełnioną kartę i po chwili już wywołano moją siostrę. Poszłam z Maxim pod salę, w której Lena miała mieć robione badania i usiadłam na krześle obok Maxi'ego. Położyłam głowę na jego ramieniu a on delikatnie pogładził mnie po włosach.
- Wszystko będzie dobrze, zobaczysz - szepnął mi do ucha. Po kilkudziesięciu minutach z sali wyszedł lekarz i odruchowo poderwałam się na nogi.
- Co z moją siostrą ?? - zapytałam.
- Nie chciała dać się zbadać, więc musieliśmy jej dać środki uspokajające. Tak jak przypuszczaliśmy ma amnezję. Mam dobrą i złą wiadomość. Dobra jest taka że odzyska pamięć.
- A zła ?
- Może to potrwać kilka lat ..
***
I jak ? ;D Piszcie swoje opinie :3 Nie wiem kiedy następny bo w końcu wakacje są i wiecie .. :) Ale i tak bd pisać :) A i jeszcze jedno. Dziękuję wam za ponad 3000 wizyt na blogu *_* Z tej okazji mam dla was niespodziankę, którą poznacie jutro ;) W sumie nwm czy to niespodzianka no ale .. tak czy owak coś dla Was mam przygotowane <3 To tyle. Udanych wakacji i do następnego postu! ;) Pa :*
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Rozdział 31
"Naty" Jestem taka szczęśliwa, że spotkałam Francisco! Myślałam, że przypadki nie istnieją. Umówiłam się z nim na dzisiaj, że pójd...
-
Hej :* Dobra jak chcecie -,- nie zawieszam bloga JESZCZE. Będę pisać ale ciut rzadziej ;) I rozdziały będą krótsze bo wena mnie opuszcza .. ...
-
Naprawdę bardzo was przepraszam ale nie wiem kiedy dodam następny rozdział ;( Po prostu teraz czasu nie mam :( Jeszcze raz przepraszam :...
-
Cud, miód, mineralna Naxi - para idealna xD <3 ( Taka se rymowanka) xD Dobraa odwala mii xd Yyy, dobra idę do rozdziału ^.^ Rozdzia...
cudne
OdpowiedzUsuńdobry pomysł z amnezją xd
oby lena sobie wszystko przypomniała
Maxi za nogi Naty za ręce :D
czemu on jest taki .... idealny ?
opowiadania-naty.blogspot.com
boski :)
OdpowiedzUsuńbiedna Lena i Naty :(
czekam na next <3
Cudo
OdpowiedzUsuńMaxi za nogi Naty za ręce dobre to
Czekam na next
Super rozdział. Czekam. Na next
OdpowiedzUsuń