Hej :D Wróciłam niedawno z komunii kuzynki :3 No i dodaję kolejny rozdział ;D
Rozdział 17
"Naty"
.. Otworzyłam pudełko a w środku znalazłam nasze wspólne zdjęcie ozdobione w złotą ramkę. Był tam jeszcze jakiś naszyjnik ale szczególną uwagę zwróciłam właśnie na to zdjęcie <3
- Dziękuję - powiedziałam i postawiłam je na szafce nocnej.
- Nie musisz mi dziękować. Wystarczy mi twój uśmiech - odparł Maxi. Nie mogłam się powstrzymać i wskoczyłam do niego na materac, po czym mocno przytuliłam go do siebie.
- Jesteś kochany ! - rzuciłam nadal go przytulając.
- Bez przesady. A teraz może pora już iść spać ? Jak sądzisz ? - zapytał mnie.
- Tak ale .. nie mam siły już na łóżko wrócić - odparłam nie do końca zgodnie z prawdą ale nie chciałam żeby sam spał na materacu.
- No to śpij ze mną - uśmiechnął się do mnie. W odpowiedzi wtuliłam się w niego tak że czułam ciepło na całym ciele i próbowałam zasnąć. Jeszcze przed snem usłyszałam nad uchem delikatny głos Maxi'ego, który mi śpiewał:
Yo sé que tú eres para mí
Me siento tan cerca de ti
Abrázame y descubrirás
Que con un beso no te irás jamás
I poczułam delikatne cmoknięcie w czoło a potem już nic nie pamiętam bo chyba zasnęłam.
Następnego dnia obudziłam się wcześnie bo gdzieś koło 6:00. Maxi jeszcze spał. Ale on słodko wygląda gdy śpi. Delikatnie wygramoliłam się z objęcia Maxi'ego i zeszłam w piżamie na dół do kuchni. Chciałam mu i Lenie zrobić niespodziankę i narobiłam sporo tostów po czym poustawiałam talerze z tostami na stole. Zrobiłam także herbatę i dzbanek z nią ustawiłam na sam środek stołu. Czułam jeszcze zmęczenie, więc z powrotem wdrapałam się po schodach do mojego pokoju i położyłam się obok Maxi'ego po czym szybko zasnęłam.
"Maxi"
Wstałem rano i zobaczyłem że Naty obok mnie jeszcze śpi. Prawdę mówiąc mi się już nie chciało spać. Podparłem się na ręce na materacu i bawiłem się lokami Naty. Nagle ktoś zapukał do drzwi.
- Proszę - powiedziałem cicho tak żeby nie obudzić Naty. Do środka weszła Lena.
- Maxi, już nie śpisz ? - zapytała mnie.
- Jak widać, nie - odparłem.
- Spaliście razem ? - zapytała mnie ponownie.
- Tak - odpowiedziałem jej.
- Idziesz ze mną na śniadanie ?
- Jasne.
Pocałowałem delikatnie Naty w policzek i wyszedłem za Leną na dół do jadalni. Na stole już były jakieś tosty i myślałem że Lena je zrobiła.
- Już śniadanie przygotowałaś ? - zapytałem ją.
- Nie, to nie ja - odpowiedziała mi Lena.
- Okeyy - powiedziałem i zasiadłem za stołem po czym zacząłem razem z Leną jeść.
"Naty"
Wstałam i zobaczyłam że Maxi'ego już obok mnie nie ma. Pewnie na śniadanie poszedł. Już czułam się na siłach, więc wstałam i pobiegłam na dół do jadalni. Tam ujrzałam Lene i Maxi'ego przy stole, jedzących śniadanie.
- Cześć - powiedziałam.
- Hej - odparli jednocześnie. Usiadłam obok Maxi'ego i też zaczęłam jeść.
- Jak się spało ? - zapytał mnie Maxi.
- Dobrze - odparłam.
- Widziałam że spaliście razem. Naty, będę ciocią ??! - zapytała mnie Lena.
- Co ?! Nie, tak daleko to jeszcze nie zaszło - odpowiedziałam przerażona.
- Lena, jeszcze nie - uśmiechnął się do mojej siostry Maxi i dostał ode mnie z łokcia w bok.
- Jeszcze jesteśmy dziećmi a po za tym się uczymy - wyjaśniłam siostrze.
- Wiem, ja tylko żartowałam - odpowiedziała Lena.
- Ehm .. Dobra straciłam apetyt. Idę do łazienki - powiedziałam i ruszyłam w stronę łazienki.
- Idę z tobą ! - usłyszałam jeszcze głos Maxi'ego.
- Niee !!! - krzyknęłam i zamknęłam się w łazience. Wykonałam poranne czynności i poszłam do mojego pokoju się ubrać. Po wykonaniu tych czynności wróciłam z powrotem do siostry i chłopaka. Jeszcze se graliśmy przez jakie dwie godziny w karty, gdy nagle przypomniałam sobie że nie mamy nic na obiad.
- Lena, idź po makaron i koncentrat pomidorowy do sklepu - powiedziałam do siostry.
- Ehh .. nich ci będzie - powiedziała zrezygnowana i wyszła do sklepu. Ja sobie tymczasem rozmawiałam z Maxim o różnych rzeczach i sprawach. Po dziesięciu minutach Lena już wróciła ale wyglądała jakby zobaczyła ducha.
- Lena, co się stało ? - zapytałam siostrę lekko zaniepokojona.
- Widziałam Violette - odparła.
- No i co że widziałaś Violette ? - zapytał ją Maxi.
- Jakaś dziewczyna i chłopak wnosili ją nieprzytomną do ciężarówki...
***
Dam dam dammm :D Jaka końcówka xd Nie wiem kiedy następny bo dopiero co go piszę ;) Piszcie swoje opinie :D (Wasze szczere opinie motywują mnie do dalszego działania <333) No to tyle <3 Pa pa :) <333
Te amaa muchooo <3333333
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Rozdział 31
"Naty" Jestem taka szczęśliwa, że spotkałam Francisco! Myślałam, że przypadki nie istnieją. Umówiłam się z nim na dzisiaj, że pójd...
-
Hej :* Dobra jak chcecie -,- nie zawieszam bloga JESZCZE. Będę pisać ale ciut rzadziej ;) I rozdziały będą krótsze bo wena mnie opuszcza .. ...
-
Naprawdę bardzo was przepraszam ale nie wiem kiedy dodam następny rozdział ;( Po prostu teraz czasu nie mam :( Jeszcze raz przepraszam :...
-
Cud, miód, mineralna Naxi - para idealna xD <3 ( Taka se rymowanka) xD Dobraa odwala mii xd Yyy, dobra idę do rozdziału ^.^ Rozdzia...
Świetny
OdpowiedzUsuńHaha rozwalił mnie tekst Leny ,,Naty będę ciocią????" albo Maxi jak Naty powiedziała, że idzie do łazienki na co on ,,Idę z tobą"
Ciekawe oco chodzi z Violetta
Czekam na next
haha tekst Leny mnie powalił ,,Naty będę ciocią ? '' hahaha
OdpowiedzUsuńAlbo Maxi ,,jeszcze nie '' hahah cudo
Albo Maxi ,,Idę z tobą'' oj Maxi Maxi ty ciekawski, no w końcu Maxi jak to Maxi
co z Violettą ?
czekam na next :)
o jej, jakie cudne!:*** next jak najszybciej<333333
OdpowiedzUsuń