poniedziałek, 5 maja 2014

Rozdział 16

Hej ;) Jak tam po Violetcie ? ^.^ Ale emocje ! :D Angie wyjeżdża :'( Fajnie "Algo se enciende" zaśpiewali ! <3 I te Naxi *o* <3 ;* Dobraa przechodzę do mojego kolejnego BEZNADZIEJNEGO rozdziału :)

Rozdział 16

"Lena"

Plan był taki żeby Camila, Francesca, Violetta i Maxi przygotowywali imprezę na dole u nas w salonie a ja przez ten czas miałam pilnować Naty żeby nigdzie z pokoju się nie ruszała. Gdy doszliśmy do domu to wbiegłam po schodach na góre i stałam pod pokojem Naty. Nagle drzwi się otworzyły i z pokoju wyszła moja siostra.
- Co ty tu robisz ? - zapytała mnie.
- Ja, nic, a ty gdzie idziesz ? - zapytałam ją.
- Idę się napić - odparła.
- Nie !! To znaczy, czekaj ja ci przyniosę wodę - powiedziałam i zbiegłam na dół do kuchni, upewniając się jeszcze czy Naty napewno za mną nie idzie. Przybiegłam do niej ze szklanką w ręce ledwo dysząc.
- Dobrze się czujesz ? - zapytała mnie biorąc ode mnie szklankę.
- Tak a co ?
- Nic.
Naty z powrotem weszła do swojego pokoju a ja jeszcze pod nim stałam przez jakieś 20 minut. Po chwili mnie zawołali i zbiegłam na dół. No to się postarali, tak ślicznie teraz wyglądał salon.
- To co teraz ? - zapytała Viola.
- Pójdę po Naty - odparłam i ponownie wspięłam się po schodach na góre. Zapukałam do pokoju i po chwili drzwi mi otworzyła siostra.
- Lena, coś się stało ? - zapytała mnie.
- Nie .. znaczy tak. Muszę ci coś pokazać - odpowiedziałam.
- Ja już naprawdę humoru nie mam - narzekała Naty.
- No chodź, musisz coś zobaczyć. Tylko najpierw idź do łazienki ogarnąć swoją twarz bo wyglądasz jakbyś z cyrku uciekła - zaśmiałam się.
- Bardzo śmieszne - mruknęła Naty mierząc mnie wzrokiem i zniknęła za drzwiami łazienki. Co ona robi w tej łazience ? Jest tam już pół godziny. Ooo nareszcie wychodzi.
- No to chodźmy jak tak bardzo chcesz - powiedziała.
- Czekaj .. zawiąż oczy - powiedziałam podając jej chustę.
- Po co ?
- Zobaczysz, to niespodzianka.
- Eh, na dziś mam już dość tych "niespodzianek".
- Ale ta ci się spodoba.
Poszłyśmy razem na dół i gdy stanęłyśmy przed wszystkimi to powiedziałam jej żeby już ściągnęła chustę. Gdy to uczyniła to wszyscy razem krzykneliśmy "NIESPODZIANKA !!!"

"Naty"

Gdy ujrzałam wszystkim moich przyjaciół to poczułam szczęście i pierwszy raz dzisiaj się uśmiechnęłam. Maxi'ego też zauważyłam ale nie wiem czy przyszedł tu z własnej woli czy raczej go dziewczyny do tego zmusiły. Ale to nie ważne.Ważne że w ogóle przyszedł. Tylko gdyby mi jeszcze wybaczył ..
- Dziękuję, ale .. nie musieliście - powiedziałam.
- Kochana, dla ciebie wszystko - powiedziała Camila i mnie przytuliła. Potem wszyscy się przyłączyli i zrobiliśmy grupowy uścisk. Gdy skończyliśmy się ściskać to moje spojrzenie powędrowało na Maxi'ego. Chłopak do mnie podszedł i bez zastanowienia mocno przytulił.
- Przepraszam. Byłem głupi nie wierząc ci. Mogłem się domyślić że to przez Ludmiłę, przecież znam ją nie od dziś.Wybaczysz mi ? - wyszeptał mi chłopak do ucha.
- Tak - odparłam i pocałowałam go w usta a on to odwzajemnił. Przyjaciele zaczęli nam bić brawo i cieszyć się z tego że się w końcu pogodziliśmy.
- Mam coś dla ciebie - powiedział Maxi i wsuną mi do ręki jakieś pudełko.
- Dziękuję - powiedziałam i go przytuliłam.
- To co robimy ? - zapytała Cami.
- Zróbmy ognisko - powiedziała Lena.
- Okey - powiedziałam i wszyscy wybiegliśmy przez tylne drzwi na dwór. Wyciągnęłam wszystkie potrzebne rzeczy do zrobienia ogniska i wszyscy usiedliśmy w kółku. Ja oczywiście obok Maxi'ego. <3
- Pośpiewamy ? - zapytała Fran.
- Jasne, lecę po gitarę Naty ! - wykrzyknęła Lena i pobiegła do mojego pokoju po gitarę. Po dwóch minutach była już z powrotem.
- Szybka jesteś - powiedziałam do niej.
- Ma się ten talent - odparła na to Lena, szczerząc się do mnie. Fran grała na gitarze a my śpiewaliśmy:

Algo suena en mí,
Algo suena en vos
Es tan distinto y fantástico
Suena el instinto,
baila tu corazón,
mueve tu cuerpo, muévelo

Encuentro todo en mi música
porque estoy siempre bailando,
yo necesito que mi música
me diga que estoy buscando,
buscando en mí


Jeszcze sobie chwilę śpiewaliśmy aż zrobiło się ciemno i zimno. Potem weszliśmy do mnie do domu i usiedliśmy w salonie i jedliśmy kiełbaski ^.^
- Ja już muszę lecieć - powiedziała Viola po uczcie.
- Już ?! - zapytałam ją.
- Taak, tata nawet nie wie że tu jestem a nie chcę mieć więcej z nim kłopotów.
- Spoko, rozumiem. To do jutra.
- Cześć - odparła.
- Cześć - pożegnali się wszyscy po czym Viola wyszła z domu.
- Ja z Fran też musimy już lecieć - odezwała się po chwili Camila.
- Tak .. muszę się zająć bratankiem. Jak ja go nienawidzę - powiedziała Francesca i razem z Camilą wyszła z mojego domu.
- A ty idziesz ? - zapytałam Maxi'ego.
- Jak chcesz mogę zostać na noc - uśmiechnął się do mnie.
- No oczywiście że chcę !!! - wybuchnęłam.
Chłopak do mnie podszedł i złożył delikatny pocałunek na moich ustach.
- Dlaczego tylko ja nie mam chłopaka ? - zapytała smutno Lena a ja oderwałam się od Maxi'ego.
- Nie tylko ty. Jest dużo dziewczyn, które nie mają chłopaka - odpowiedziałam jej.
- Na przykład ?
- No .. nie podam ci teraz konkretnego przykładu .. A tak w ogóle jesteś jeszcze młoda i całe życie przed tobą.
- No tak, masz racje. Nie potrzebnie się zamartwiam.
- Lena, znajdziesz kiedyś jeszcze tego jedynego - wtrącił się Maxi.
- No może - odparła moja siostra.
- A teraz co robimy ? - zapytałam.
- Chodźcie do mojego pokoju - powiedziała Lena i razem z Maxim poszłyśmy do pokoju Leny.
- Po co mieliśmy przyjść ? - zapytałam ją.
- Pogramy w "Monopoly" ? :D - zapytała nas Lena.
- Jasne - odpowiedzieliśmy razem.
Graliśmy przez jakieś 2 godziny aż nam się to znudziło i postanowiliśmy iść już się szykować do spania. Poszłam z Maxim do mojego pokoju i rzuciłam się na moje łóżko. Maxi uparł się że będzie spał na materacu. Leżałam już i próbowałam zasnąć kiedy do mojego pokoju weszła jeszcze Lena.
- Dzieciaki jestem ścianę obok, więc żadnych głupot - powiedziała siostra.
- Jasne - odparłam i Lena się tylko do nas uśmiechnęła i wyszła z mojego pokoju. Ponownie próbowałam zasnąć ale jakoś nie potrafiłam.
- Naty, śpisz ? - zapytał po chwili Maxi.
- Tak - odparłam.
- Bardzo śmieszne .. otwórz to pudełko co ode mnie dostałaś - poprosił mój chłopak. Szybko usiadłam na łóżku i sięgnęłam po pudełko, które leżało na mojej szafce nocnej. Szybkim ruchem zapaliłam lampkę koło łóżka. Otworzyłam pudełko a w środku znalazłam ..
***
Co Naty znalazła w pudełku ? ;D Dowiecie się w następnym rozdziale ^.^ Od razu piszę żebyście się spodziewali kolejnego rozdziału w weekend bo w środę jadę z moją klasą na 3-dniową wycieczkę i wrócę w piątek ;) Jak mi się uda to dodam na bloga zdjęcia z wycieczki <3 I jeszcze jedno, postanowiłam założyć nowego bloga ale już o mnie samej :) Czyli moich przeżyciach itp. Jak mi się uda to dodam linka na bloga ale póki co nie założyłam :D Dzisiaj moja klasa tańczyła taniec belgijski .. ja nie tańczyłam bo mój partner (Który mi się podoba <3 ) nie przyszedł do szkoły -.- Jutro jak przyjdzie to go normalnie zabiję !! -.- Haha, dobraa nie ważne ;D No to tyle ;3 Pozdrawiam, trzymajcie się ciepło i pa pa ;** <33
Te ama muchoooo <3 <3 <3 <3 <3



5 komentarzy:

  1. ha myślałam , że tylko ja się jaram tym spojrzeniem Naxi :D
    Przecież oni nie są razem (jeszcze) , a tak się słodko na siebie patrzyli ^^
    Więc więc Naxi pogodzone :D
    alleluja :D
    Maxi rozum odzyskał :D
    Wiem co Naty dostała od Maxiego ! :D
    Stylową bieliznę XD
    Nie no dobra nie wiem , ale to by było niezłe :D
    Więc więc dowiem się nie bawem i i czekam na next :***
    i wcale , że nie beznadzieja tylko cudo *_*

    OdpowiedzUsuń
  2. Boski po prostu cudny
    Czemu przerywasz w takim super momencie ;)
    Moje naxi pogodzone!!!!!!!
    Mam nadzieję, że wytrzymam do weekendu bez twoich cudnych rozdziałów
    Wydaje mi się, że Naty dostanie od Maxi-ego jakąś bransoletkę
    Miłej wycieczki czekam na next

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ej no! jak można przerywać w takim momencie!?
      Ps: dzięki, że komentujesz mojego bloga:) http://httpsviolettalove.blogspot.com (to ja tylko piszę z konta google)

      Usuń

Każdy komentarz motywuje mnie do dalszej pracy ♥♥♥

Rozdział 31

"Naty" Jestem taka szczęśliwa, że spotkałam Francisco! Myślałam, że przypadki nie istnieją. Umówiłam się z nim na dzisiaj, że pójd...