Holaaa :D Ten rozdział będzie trochę krótszy niż tamte co były :3 i trochę smutny :( Miego czytania :D <33
Rozdział 14
"Naty"
Wbiegłam szybko do domu i akurat wpadłam na rodziców szykujących się do wyjazdu na lotnisko.
- Musicie jechać ? - zapytałam ich ze łzami w oczach.
- Tak, kochanie - odparła mama. Wtedy przyszła Lena i się do mnie mocno przytuliła.
- Obiecaj że ty mnie nigdy nie zostawisz - powiedziała. Zdziwiła mnie ta reakcja u niej no ale w końcu ją rozumiem.
- Obiecuję - szepnęłam i delikatnie wyswobodziłam się z jej objęcia.
- Naty, dbaj tu o wszystko. Wierzę że dasz radę - powiedziała mama i mnie przytuliła. Rodzice oczywiście pożegnali się także z Leną. Po tych czułych pożegnaniach wsiedli do auta i odjechali. Długo im jeszcze z Leną machałam na pożegnanie.
- Dobra, chodź Lena do domu - powiedziałam do siostry i weszłyśmy z powrotem do ciepłego mieszkania. Wbiegłam po schodach do mojego pokoju i usiadłam na łóżku z laptopem na kolanach. Przeglądałam pocztę choć i tak wiedziałam że nic ciekawego tam nie znajdę. A nie .. czekajcie coś tu jest. Na stronie You-Mixu jest filmik, na którym rozmawiam z Federico o Ludmile. Jak Maxi to zobaczy to nawet nie chcę wiedzieć jaką awanture mi zrobi. O kurde ! o.O Marotti jak zwykle przerobił filmik i to wygląda teraz tak jakbym ja gadała z Federico o sobie. I on wygadywał na mnie te wszystkie okropieństwa ! Teraz jak Maxi to zobaczy to pomyśli że coś czuję do Federico a to nie prawda. Dobra, spokojnie Naty, jak Maxi to zobaczy to wytłumaczysz mu że gadałaś z Fede o Ludmile i Marotti to przerobił. A co jak Maxi mi nie
uwierzy ? ;-; Moje rozmyślenia przerwała Lena, która wpadła jak strzała do mojego pokoju. Gwałtownie podniosłam się z łóżka.
- Co jest, pali się ?! - zapytałam ją zaniepokojona.
- yy .. nie, nie pali się. Naty, może do mnie na noc przyjść Stephie ? - zapytała mnie Lena.
- Jasne, tylko żeby rano się stąd zmyła bo idę do studia.
- Spoko, rano idę z nią do szkoły.
- Okey, to dzwoń po nią - uśmiechnęłam się do siostry.
- Naty .. a pobawisz się z nami czy coś ? - zapytała Lena.
- Tak, nie mam nic do roboty - odparłam i usiadłam z powrotem na moim miękkim łóżku.
- Super ! - wykrzyknęła Lena i szybko wybiegła z mojego pokoju.
Po dziesięciu minutach była już u nas w domu przyjaciółka Leny, Stephanie ale ona mówi do niej Stephie, w sumie ja też. Przyjaźnią się odkąd Lena przyleciała do Argentyny i moim zdaniem jest to piękna przyjaźń. Cieszę się że Lena poznała tutaj w Buenos Aires kogoś z kim może porozmawiać o wszystkim i zwierzyć się ze swoim problemów. Ze mną oczywiście też może pogadać i wogóle ale lepiej że znalazła kogoś kto nie jest tak bardzo zajęty jak ja i jest w jej wieku. Weszłyśmy razem do pokoju Leny i pomogłam dziewczynom ułożyć materac i go pościelić. Po tych czynnościach razem usiadłyśmy na podłodze i grałyśmy w karty. Przez całą grę nie potrafiłam się skupić bo myślałam ciągle o tym filmiku. Ale jak ja mu powiem że tak naprawdę to rozmawiałam z Fede o Ludmile to też będzie miał do mnie wąty o to że jej pomagam. Nie wiem co mam zrobić, mam nadzieję że go nie zobaczy. ;-;
- Naty, twoja kolej - wyrwała mnie z rozmyśleń Lena.
- Hę ? - zapytałam nie ogarnięta.
- Chodzisz z głową w chmurach. O czym tak myślisz ? - zapytała Stephie.
- Nie ważne .. - odparłam.
- Naty, nie bądź taka. Opowiedz o tym co cię trapi - prosiła Lena.
- Eh, niech wam będzie - westchnęłam i podjęłam historię. - Chodzi o to że Ludmiła kazała mi pogadać z Federico o tym czy on coś do niej czuje. I tak też zrobiłam. Mój chłopak nie lubi Ludmiły i wiem że będzie awantura jak się o tym dowie. Federico wygadywał o Ludmile same złe rzeczy że jest wredna, podła, rozpieszczona itd. Najgorsze jest to że Marotti umieścił to nagranie na stronie internetowej You-Mixu. Przerobił to nagranie tak żeby wyglądało na to że ja pytam się Federico co on do mnie czuje i że on te wszystkie okropieństwa na mnie wygaduje. Jak Maxi to zobaczy, to nawet nie chcę myśleć o tym co będzie..
Dziewczyny najwidoczniej zamurowało bo przez chwilę czasu w ogóle się nie odzywały.
- Wiesz .. jak Maxi cię kocha to ci uwierzy - powiedziała Lena.
- Właśnie boję się że mi nie uwierzy - odparłam smutno ze wzrokiem wbitym w podłogę.
- Uwierzy, uwierzy - powiedziała Stephie.
- Mam nadzieję - odparłam. Nagle mój telefon zadzwonił. Gdy ujrzałam numer Maxi'ego to się przeraziłam. - To on ! - krzyknęłam.
- Odbierz - powiedziała Stephie. Tak jak powiedziała, tak zrobiłam i odebrałam.
- Cześć Naty. Wiesz co ? Właśnie przeglądałem stronę You-Mixu i wiesz na jaki świetny filmik wpadłem ? Z tobą i Federico w roli głównej !! - krzyknął chłopak.
- Maxi, to nie tak. Wiesz jak Marotti lubi przerabiać filmiki, ten też przerobił - tłumaczyłam.
- Ale w ogóle nie rozumiem jak ty mogłaś się z nim tam znaleźć.
- Pomagałam Ludmile.
- Ile razy prosiłem cię o to żebyś o niej zapomniała ?!
- Maxi, to nie jest takie proste. Przyjaźniłam się z nią od dziecka i ..
- Nie chcę już tego słuchać. Myślałem że nie jesteś taka jak ona ale widać pomyliłem się.
- Nie, czekaj ! - krzyknęłam ale chłopak się już rozłączył. Poczułam jak moje serce rozpada się na tysiąc kawałeczków.
- Właśnie pokłóciłam się z chłopakiem - wyszeptałam i wybuchnęłam niepohamowanym płaczem.
- Ej, Naty nie płacz - powiedziała Lena i mnie przytuliła. - On jest głupi że ci nie wierzy. Niech wie co traci.
- Lepiej już pójdę - powiedziałam i udałam się w stronę drzwi - dobranoc dziewczyny - dodałam i wbiegłam do mojego pokoju po czym rzuciłam się na łóżko i zasnęłam ciągle dręczona przez koszmary.
***
I jak ? ;-; Nie nadaję się na pisanie :/ Jak dla mnie ten rozdział jest beznadziejny xd Ale piszcie swoje opinie :/ Następny nie wiem kiedy się pojawi ale jest w trakcie pisania :3 Mogę wam tylko zdradzić że też będzie smutny :( Nawet bardziej od tego ..
Te amoo muchoo ;** <3
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Rozdział 31
"Naty" Jestem taka szczęśliwa, że spotkałam Francisco! Myślałam, że przypadki nie istnieją. Umówiłam się z nim na dzisiaj, że pójd...
-
Hej :* Dobra jak chcecie -,- nie zawieszam bloga JESZCZE. Będę pisać ale ciut rzadziej ;) I rozdziały będą krótsze bo wena mnie opuszcza .. ...
-
Naprawdę bardzo was przepraszam ale nie wiem kiedy dodam następny rozdział ;( Po prostu teraz czasu nie mam :( Jeszcze raz przepraszam :...
-
Cud, miód, mineralna Naxi - para idealna xD <3 ( Taka se rymowanka) xD Dobraa odwala mii xd Yyy, dobra idę do rozdziału ^.^ Rozdzia...
Jestem pierwsza :D
OdpowiedzUsuńMoje Naxi rozwalone :będę płakać :'(
Mam nadzieje , że Maxi zmądrzeje i się ogarnie !!!!!!
Bo inaczej będzie miał do czynienia ze mną !!!!!!!
No to czekam na next :*
Jaki beznadziejny? Ten rozdział jest super!!!
OdpowiedzUsuńMam nadzieję że naxi się pogodzi
Czekam na next <3
cudo ! <3
OdpowiedzUsuńPopieram Marka Lambre jak Maxi się nie ogarnie to dostanie po tej ładnej busce
ej nie strasz mnie, jeszcze smutniejszy od tego ? :(
Czekam na next :)