"Maxi"
Wstałem gdzieś po siódmej bo usłyszałem jakieś stukanie do drzwi mojego pokoju. Strasznie mi się chciało spać ale wstałem zobaczyć kto jest za moimi drzwiami. Otworzyłem je i zobaczyłem przed nimi wystraszoną Ise.
- Cześć Isa - uśmiechnąłem się do niej a ta zwiała. Pobiegłem za nią prawie się zabijając na schodach. Dopiero w salonie ją złapałem i wziąłem na ręce. Isa zaczęła strasznie płakać i wiercić się. Trochę wystraszony postawiłem ją na ziemi i ponownie biegała po moim domu, śmiejąc się. Znowu ją złapałem i posadziłem na kanapie obok siebie.
- Isa, nie bój się mnie. Może mnie nie znasz ale jestem twoim kuzynem i nie zrobię ci żadnej krzywdy .. - nie dokończyłem bo dostałem od młodszej kuzynki poduszką w twarz. Oddałem jej tym samym tylko oczywiście o wiele lżej. Isa ponownie zaczęła strasznie płakać.
- Ciiii. Nie płacz, przecież nie chciałem - powiedziałem smutno a dziewczynka przestała płakać tylko od czasu do czasu słychać było jej ciche jęki.
- Co to za wrzaski ? - zapytała Elvira, schodząc w piżamie po schodach.
- Zajmuje się Isą bo rodzice pojechali załatwić parę spraw - wyjaśniłem.
- A to wszystko jasne. Nawet dzieckiem nie potrafisz się zająć ?!
- Elvi, co ty robiłaś, gdy we Włoszech się nią zajmowałaś ?
- Nie zajmowałam się nią, nie lubię jej.
- Jak to ? To kto się nią zajmował ? - zapytałem trochę zdziwiony.
- Mama i tata. Ty to masz fajnie że nie masz siostry i nie musisz się z nikim dzielić - odpowiedziała Elvira.
- Mam siostrę 23-letnią i ona się już wyprowadziła.
- A no tak, zapomniałam o Chiarze. Co tam u niej ?
- Nie wiem. Dawno z nią nie rozmawiałem. A teraz popilnuj trochę małej bo idę kanapki na śniadanie zrobić - powiedziałem do Elviry i poszedłem do kuchni je zrobić. Po chwili już wróciłem do salonu niosąc talerz pełen kanapek i usiadłem pomiędzy Elvirą a Isą. - Sto lat Isa - uśmiechnąłem się do kuzynki i przytuliłem ją.
- To ona ma urodziny ?! - zdziwiła się Elvi.
- Jesteś jej siostrą i nie wiesz o tym ?! - zapytałem ją tak samo zdziwiony jak ona.
- Nie interesuje mnie to dziecko - powiedziała Elvira patrząc na Ise z obrzydzeniem.
- Słuchaj, to co czujesz to zwykła zazdrość. Nie możesz znieść myśli że rodzice poświęcają jej więcej uwagi niż tobie. Moja dziewczyna miała podobnie. Gdy urodziła się jej młodsza siostra, nienawidziła jej a dzisiaj są najlepszymi przyjaciółkami - wytłumaczyłem Elvirze.
- Ale, Maxi, po pierwsze nie jestem zazdrosna a po drugie ile jest między nimi lat różnicy ? - zapytała mnie Elvira.
- Jakieś cztery, a czy to ma jakieś znaczenie ?
- Tak ma. Bo ja jestem od mojej siostry starsza o dziewięć lat i nigdy jej nie polubię.
- Eh, zobaczymy jak będziesz starsza. A teraz powiedz mi, o której masz zajęcia ? - zapytałem ją.
- O dziewiątej - odparła.
- To masz jakieś pół godziny, radziłbym ci się już szykować - poradziłem mojej kuzynce a ta poleciała jak strzała na górę do pokoju gościnnego. - No to Isa, co chcesz robić ? - zapytałem małą.
- Oglądać bajki - odpowiedziała swoim słodkim dziecięcym głosem.
- No ok - zgodziłem się i włączyłem telewizję po czym przełączyłem na kanał dla dzieci. Nadal mi się chciało spać, więc siedząc obok Isy szybko zasnąłem.
"Naty"
Szukałam Maxi'ego po całym studio ale nigdzie nie umiałam go znaleźć. Zobaczyłam Elvire przy szafkach i postanowiłam ją zapytać o to gdzie go mogę znaleźć, więc do niej podeszłam.
- Hej Elvira. Wiesz może gdzie mogę znaleźć Maxi'ego ? zapytałam ją.
- To ty jesteś tą jego dziewczyną ? - zapytała mnie.
- Tak, opowiadał ci o mnie ?
- Tak jakby. Maxi jest w domu, ma lekcje na dziesiątą.
- A no tak, przecież - przypomniałam sobie.
- Eh, ten mój kuzyn w ogóle gustu nie ma. Nie mógł se ładniejszej dziewczyny znaleźć ? - powiedziała Elvira mierząc mnie wzrokiem z chytrym uśmiechem na twarzy i odeszła. Co to miało niby znaczyć ? Czy ja naprawdę jestem taka brzydka czy ona chciała mi tylko przykrość sprawić ?
"Maxi"
- Maxi ! Obudź się !
- Co ?! zapytałem zdezorientowany otwierając oczy i ujrzałem przed sobą mamę.
- Idź się już przygotuj do studio bo się spóźnisz - powiedziała mama a ja wybiegłem szybko do mojego pokoju się ubrać i wykonać poranne czynności. Nadal mi się chciało strasznie spać. Gdy byłem już gotowy to wybiegłem z domu do studio. Po drodze spotkałem Camilę.
- Cześć Cami - powiedziałem do niej kiwając się na prawo i lewo.
- Maxi, wszystko dobrze ? - zapytała podtrzymując mnie za ramię.
- Tak - powiedziałem i ziewnąłem. - Tylko strasznie mi się spać chce.
- To lepiej wróć do domu i idź spać.
- Nie martw się o mnie. Dam radę.
- Jak chcesz. Ale uważaj bo w słup dowalisz - odparła Camila, ciągnąc mnie za rękę na bok.
- Dzięki - uśmiechnąłem się do niej lekko. Po dziesięciu minutach byliśmy już w studio.
"Naty"
Szukałam Maxi'ego bo powinien już być w studio a koniecznie muszę z nim pogadać. Na szczęście akurat do niego wchodził podtrzymywany przez Camilę i szybko do nich podeszłam.
- Maxi, możesz mi wytłumaczyć co to było to wczoraj ?! - zapytałam go prawie krzycząc.
- Mama do mnie dzwoniła i musiałem szybko iść do domu - odparł z ledwo otwartymi oczami.
- Maxi, dobrze się czujesz ? - zapytałam go z lekkim poczuciem winy że tak na niego naskoczyłam.
- Jest niewyspany - odpowiedziała za niego Camila.
- Ale przecież miałeś dzisiaj późno lekcje i mogłeś się wyspać - powiedziałam nie rozumiejąc tego do końca.
- Zasnąłem gdzieś nad ranem a koło siódmej obudziła mnie kuzynka i musiałem się nią zająć.
- Elvira ?
- Nie, jej młodsza siostra.
- Idź do domu się wyspać. Nie jesteś w stanie niczego zrobić - powiedziałam i spojrzałam na niego współczująco.
- Nie, dam radę - uparł się Maxi a jak on się uprze to nie da się już nic zrobić.
- No to chodź śpiochu na lekcje tańca Gregorio - uśmiechnęłam się do niego i pociągnęłam go w stronę sali, w której był już nauczyciel.
- No i kolejni spóźnialscy ! Chcecie mi coś powiedzieć ?! - wydarł się na nas Gregorio.
- Gregorio my .. - zaczęłam ale nie skończyłam bo nauczyciel mi przerwał.
- Nic już nie mów. Nie macie za grosz szacunku do mnie jako nauczyciela ! A teraz na co czekacie ?! Dołączcie do reszty !
Niechętnie dołączyliśmy do innych uczniów i tańczyliśmy jakąś choreografię. Lekcja minęła jako tako ale na szczęście bardzo szybko bo nie wytrzymałabym już sekundy dłużej.
- Pamiętajcie, że na przyszłą środę macie mieć gotowe choreografie w duetach ! - krzyknął Gregorio i wyszedł z sali za grupką uczniów. Też się udałam w stronę drzwi ale zatrzymał mnie Federico.
- Naty - powiedział.
- Tak ? - zapytałam i odwróciłam się w jego stronę.
- Przećwiczymy nasz duet ? Mam już nawet parę pomysłów.
- Jasne.
- To może coś takiego ? - zapytał i pokazał mi kilka kroków.
- Podoba mi się - powiedziałam bo naprawdę super kroki wymyślił.
- No to teraz twoja kolej - uśmiechnął się do mnie a ja powtórzyłam jego kroki. - Super. A teraz razem - dodał ale niestety nie udało nam się razem tego zatańczyć bo do sali weszła Ludmiła ciągnąc za sobą Maxi'ego.
- Teraz my tu mamy próbę - rzuciła do nas diva ze sztucznym uśmiechem na twarzy.
- My jeszcze nie skończyliśmy - powiedział Fede.
- Ale teraz my tu będziemy ćwiczyć, więc wypad - odparła Ludmi.
- Nie ma mowy - wycedził Federico przez zęby. Ooo robi się gorąco.
- Fede ma rację. Może przełożymy to na kiedy indziej ? Jestem zmęczony i muszę już iść do domu. No to pa - powiedział Maxi i skierował się w stronę drzwi ale Ludmiła go złapała za rękę i pociągnęła tak że się prawie wywalił. Tak mi się go wtedy szkoda zrobiło.
- Nie, nie, nie, nigdzie nie pójdziesz. To ja tu jestem super nową i ja decyduję, kiedy, gdzie i jak robimy próby ! Nigdzie się stąd nie ruszysz, dopóki nie przećwiczymy naszego duetu. Więc Federico, z łaski swojej weź Naty i spadajcie stąd ! - krzyknęła Ludmiła.
- Ludmiła, uspokój się trochę - powiedziałam do niej.
- Siedź cicho, małpo ! - skarciła mnie Ludmi i odeszłam trochę dalej bo do tego typu wyzwisk byłam już przyzwyczajona.
Wykorzystując sytuację że Federico i Ludmiła nadal się kłócą, wzięłam Maxi'ego za rękę i wyszłam z nim cicho z sali tańca.
- Dzięki, uratowałaś mnie - uśmiechnął się do mnie Maxi a ja odpowiedziałam mu tym samym.
- Nie ma sprawy. A teraz odprowadzę cię do domu i nie przyjmuję odmowy - powiedziałam do niego i wyszliśmy razem ze studio, trzymając się za rękę, po czym skierowaliśmy się w stronę domu Maxi'ego.
- Dalej chce ci się spać - zapytałam go gdy byliśmy już w drodze.
- Tak i to strasznie - odparł i rzeczywiście nadal marnie wyglądał.
- Czyli rozumiem że jak przyjdziesz do domu to pójdziesz spać ? - zapytałam go ponownie.
- Tak - odparł ledwo przytomny. Po kilku minutach byliśmy już pod jego domem.
- No to słodkich snów - uśmiechnęłam się do niego.
- Dzięki - odparł i pocałował mnie delikatnie w policzek, po czym wszedł do swojego domu. Westchnęłam i poszłam w stronę studio bo miałam mieć jeszcze zajęcia z Angie.
***
I jak ? ;D Wiem że beznadziejne :/ Piszcie co sądzicie ^.^ Następny rozdział dodam jakoś w najbliższym czasie bo są w końcu święta i mam dużo czasu <3 Pa pa ;**
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Rozdział 31
"Naty" Jestem taka szczęśliwa, że spotkałam Francisco! Myślałam, że przypadki nie istnieją. Umówiłam się z nim na dzisiaj, że pójd...
-
Hej :* Dobra jak chcecie -,- nie zawieszam bloga JESZCZE. Będę pisać ale ciut rzadziej ;) I rozdziały będą krótsze bo wena mnie opuszcza .. ...
-
Naprawdę bardzo was przepraszam ale nie wiem kiedy dodam następny rozdział ;( Po prostu teraz czasu nie mam :( Jeszcze raz przepraszam :...
-
Cud, miód, mineralna Naxi - para idealna xD <3 ( Taka se rymowanka) xD Dobraa odwala mii xd Yyy, dobra idę do rozdziału ^.^ Rozdzia...
jakie beznadziejne ? to jest super ! <3 czekam na next :)
OdpowiedzUsuńAww *.* Dzięki kochana :D <33
UsuńBeznadzieja ?!
OdpowiedzUsuńJeśli chcesz zobaczyć beznadzieje to zapraszam na mojego bloga ;D
Twój jest genialny....
I przepraszam , że nie komentowałam , ale zwyczajnie nie miałam czasu...
Sprawdzian szóstoklasisty , święta , szkoła i w dodatku mądra ja skręciła staw skokowy...
Ale może wrócę do rozdziału ?!
Świetny pomysł :D
Elvira jak skrzywdzisz mi Naty to pożałujesz czy to jasne !??
No to czekam na next :)
Super rozdział czekam na next
OdpowiedzUsuńŚwietny rozdział :3
OdpowiedzUsuńZnalazłam ten blog dzisiaj, czytałam wszystko i bardzo mi się podoba :)
Ciekawe co knuje Elvira z Ludmiłą i Diego :/
Będę czytać ten blog, czekam na next i zapraszam do mnie <3
naxi-czytaj.blogspot.com